Tabu gości na polskiej scenie muzyki reggae już od 2003 roku. Znakomita sekcja dęta oraz pulsująca energia zespołu tworzy niesamowite widowisko, którego będziemy świadkami dziś o 21.00 podczas piastonaliowej rozgrzewki.

Zespół do tej pory ma na swoim koncie cztery albumy studyjne oraz jeden koncertowy, zarejestrowany w 2014 roku podczas XX Przystanku Woodstock. Kapela jest również współorganizatorem jednego z największych polskich festiwali muzyki reggae – Najcieplejsze Miejsce Na Ziemi w Wodzisławiu Śląskim. O tym, skąd biorą energię oraz motywację do ciągłego działania i nie tylko o tym, porozmawiała z Rafałem Karwotem nasza reporterka Marta Teklińska.

Będąc już kilkukrotnie na Waszych koncertach zauważyłam pewną zależność – publika oraz zespół tworzą jedność. Jak Wy to robicie, że udaje wam się stworzyć tak niesamowitą atmosferę podczas koncertów?

 

A skąd bierzecie energię do występów?

 

Zmieniając troszeczkę temat, niedawno wydaliście nową płytę „Sambal”. Zauważyłam, że to wydawnictwo troszkę różni się od poprzednich. Nie ukrywam, że jest przede wszystkim jeden utwór, który wpadł mi w ucho z powodu całkiem innego nastroju w nim panującego. Mówię tutaj o „Nie mam już sił”. Skąd taka tematyka, czy czasem macie już dość swojej pracy?

 

Nie mam już sił, nie mam energii… Nie odczuwacie tęsknoty za domem, rodziną podczas tras koncertowych, zwłaszcza latem?

Nie pozostaje nic innego jak życzyć chłopakom udanych koncertów!

Marta Teklińska
fot. ostrodaregae.com