
RADIO SYGNAŁYMuzyka Najlepiej Zestawiona
na wakacje
Zaprasza: Ekipa R-S
Płyta tygodnia: Lao Che - Prąd stały / Prąd zmienny

Mało kto wierzył, że Lao Che wyda kiedyś płytę bez konceptu. Spięty (wokalista zespołu) zaświadczał, że tym razem będzie to typowa płyta, a fani i krytycy dalej w to nie wierzyli. Najnowszy album Prąd Stały/Prąd zmienny trafił do sklepów na początku marca i o dziwo, i ku wielkiemu zaskoczeniu, okazało się, że zapowiedzi były prawdziwe. Bo 4 krążek płockiego zespołu jest spójny jeśli weźmiemy pod uwagę warstwę muzyczną, tekstowo to już 12 odrębnych historii.
Spięty jednak okłamał nas, bo płyta typową z pewnością nie jest. Prąd stały, czy też zmienny tym razem nie zasila swoją mocą przede wszystkim elektrycznych gitar, a głównie syntezator i konsoletę. Takiego romansu muzyki rockowej z elektroniką w Polsce jeszcze nie było! Bo Lao Che nie czerpie wzorców z brytyjskiego nurtu łączącego chłopięcy głos, melodyjne gitary i klawisze. Spięty i spółka wypracowali na płycie unikatowe brzmienie, ostre gitary, szybkie bębny i sample sprawiające wrażenie przesterowanych odgłosów Amigi 500, powodują, że tego nie da się z niczym porównać.
Spięty jako autor tekstów kolejny raz udowadnia, że nie jest pomyłką stawianie go obok takich autorów jak Grabaż czy Kasia Nosowska. Spójrzmy na fragment singla promującego płytę - czas:
"Bo ten, który minął, do Ciebie nie należał,
i ten, który nadejdzie, także twój nie będzie".
Widzę ten demotywator na głównej. I to już!
Według Wojtka Leżały:
Kwestia podejścia jest sprawą kluczową dla tego albumu. Fani zespołu nie mogą być przyzwyczajeni do jednego stylu grania i tworzenia muzyki przez grupę Lao Che, bo tak nigdy nie było. I tym razem album Prąd stały / Prąd zmienny spełni ich oczekiwania.
Na krążku znajduje się 12 kompozycji. Pierwsza z nich nosi tytuł „Historia Stworzenia świata” – i tak jak wskazuje tytuł, opowiada przebieg wydarzeń dotyczących powstania życia widziana oczami Spiętego. Warstwa muzyczna melancholijna, lecz tekst nadrabia braki. Kolejnych kilka utworów ma mocny charakter elektroniczny. Przewijają się różne motywy w wielu utworach, które moim zdaniem znalazły się tam celowo, aby wzbudzić zainteresowanie i refleksje. Mówię tu o odgłosach jadącego pociągu w drugim utworze i kroki słyszalne w tle utworu „Czas”.
Zespół eksperymentował, wykorzystując wiele instrumentów i budowanie nastroju. Usłyszymy więcej elektroniki niż na poprzednich albumach. Wspomniany singiel „Czas” promujący płytę ma jednak trochę inny charakter aniżeli reszta płyty. Jest zwarty, kompozycyjnie zamknięty.
Koloryt i różnorodność tekstów tworzonych przez Spiętego jest obecny także na tym albumie. Bez wątpienia. Jego solowy album „Antyszanty”, które 2 tygodnie temu gościł na naszej antenie także zawierał w sobie tę zasadę i był właściwie jego podstawą.
Prąd stały/ Prąd zmienny już jest interpretowany na wiele sposobów przez fanów Lao Che i fanów muzyki w ogóle. Padają pytania o sam tytuł albumu i jego przesłanie. Bez wątpienia album należy przesłuchać w całości. Pojedyncze kawałki nie oddziałują tak, pełne zestawienie utworów na płycie.
Polecam i zachęcam do przesłuchania – więcej niż raz - Wojtek Leżała
ul. Katowicka 87b D.S. "Niechcic" p.1102, 45-060 Opole
tel. kontaktowy: 077 452-70-24, 696-119-575
e-mail -> radio@uni.opole.pl Komunikator -> GG: 5436477
redaktor naczelny -> czarek.pawezki@radiosygnaly.pl





