Trzeci dzień Piastonaliów odbył się pod znakiem świetnych beatów. Jako jednego z artystów tego dnia, mogliśmy posłuchać – dobrze znanego na polskiej scenie hip-hopu – Donguralesko.

Ciepła pogoda, dobra atmosfera i niesamowite beaty. Tego mogliśmy doświadczyć 18 maja podczas trzeciego dnia Piastonaliów Uniwersytetu Opolskiego. Cały kampus bujał się w rytm hip-hopu, dając się ponieść naprawdę dobrym nawijkom. Jednym z wykonawców, który pokazał swoje możliwości na scenie był Piotr Górny znany przede wszystkim jako Donguralesko.

Od samego początku Gural dał się poznać jako mistrz angażowania audiencji w swój występ. Publika dobrze odebrała jego flow, rapując razem z Nim dobrze znane wersy. Fale bujających się rąk pokazywały jak bardzo wszyscy poczuli klimat jego braggi. Cały występ artysty można by opisać jednym słowem – klasyka.

Donguralesko na polskiej scenie hip-hopu jest znany nie tylko z solowych utworów, ale również z dobrych featów, jak na przykład Pategokolunia, który nagrał z Shellerinim, a który mieliśmy okazję usłyszeć podczas koncertu. Oczywiście nie mogło zabraknąć jego kultowych nawijek. Wybrzmiał dobrze znany Nosorożec Flo, O’Kruca, czy nawet El Polako. Raper odpowiadał na prośby widowni o zagranie konkretnych utworów, ale, jak sam powiedział, chciał spotkać się z nimi w połowie i zaproponował kilka mniej znanych kawałków.

Oryginalność performansu Gurala wynikała głównie z narracji, którą wprowadzał publiczność w klimat każdego następnego utworu. Swoimi wypowiedziami trafiał do wszystkich rozbujanych studentów, którzy odpowiadali na jego teksty.

Na sam koniec występu, Piotr zrobił sobie ze sceny pamiątkowe zdjęcie z widownią, której ogromu obiektyw aparatu z pewnością nie był w stanie uchwycić w całości. Zarapował jeszcze swoje ostatnie wersy, po czym zszedł ze sceny, zostawiając za sobą lekki niedosyt wrażeń i jedno, najważniejsze przesłanie – hip-hop nie umarł, hip-hop ma się dobrze.

Po całym koncercie zapytaliśmy studentów, jakie są ich odczucia.


Dominika Waloszek
Fot.: Nikodem Lipczyński